Wybieramy prezydenta

Godziny dzielą nas od zakończenia kampanii wyborczej. Jedenastu kandydatów próbowało nas przekonać do oddania na nich głosów. Można ich podzielić na trzy grupy – tych, którzy walczyli o prezydenturę, tych, którzy ścigali się w przedbiegach nowego rozdania parlamentarnego i tych, którzy o karierze w najwyższych organach władzy mogą jedynie śnić, postanowili jednak skorzystać z w miarę taniej promocji w mediach. Przyporządkowania do poszczególnych grup każdy może dokonać wg własnej oceny rzeczywistości.

Iść czy nie iść? Zdecydowanie iść, nieobecni nie mają prawa do narzekania. Nawet jeśli uznamy, że nie ma na kogo zagłosować, proponuję pójść i wybrać kandydata nr 12, o nazwisku „Żaden z nich”, na wszelki wypadek przekreślając całą kartkę, by nikt nawiedzony nie miał podstaw do twierdzenia, że głos nieważny (a do tej grupy zostanie zakwalifikowany) świadczy o fałszerstwie.

Czym się kierować przy decyzji o postawieniu krzyżyka? Wydaje mi się, że powinna wynikać z odpowiedzi na kilka pytań: kto jest najlepiej przygotowany do funkcji, o którą się ubiega? kto ma doświadczenie w działalności publicznej? kto ma najlepszy team, z którym będzie pracował? kto (tu każdy może wstawić własne, ważne dla niego kryteria)? Oczywiście wcześniej można, czy nawet trzeba zrobić odsiew, bo przecież jeśli poglądy gościa x są w jaskrawej sprzeczności z moimi, wkładki do butów reklamowane przez kandydata y mnie nie interesują, a panowie czy panie z1 i z2 nie odróżniają wyborów od piaskownicy, niech lepiej zostaną w mojej hierarchii w blokach startowych.

Decyzję podjąłem, a prywatną nagrodę Nobla w dziedzinie nauk politycznych przyznałbym temu, kto wymyślił hasło „kandydat antysystemowy” w odniesieniu do ubiegających się o najważniejszy urząd w systemie władzy. Dla mnie to tak, jakby antyterrorysta brał zakładników, antyklerykał chciałby zostać prymasem, a antywirus infekował pliki.

Jacek Wojdałowicz

Tagi:  ,

2 komentarzy do Wybieramy prezydenta

  • Pit  mówi:

    Kandydat antysystemowy to taki kandydat Panie Jacku, który chce rozwalić system. Przy czym system oznacza układ jaki panuje w naszym kraju. To kandydat obywateli nie związanych z partiami politycznymi i wszystkim co się teraz wyprawia.
    To, że największy przeciwnik demokracji, startuje w wyborach demokratycznych też Pana dziwi ? 🙂

    • Jacek W.  mówi:

      Rozwalić przez zostanie najważniejszym jego elementem? Kandydat obywateli niezwiązanych z partiami, który deklaruje strat w wyborach parlamentarnych? Przy czym jego główny postulat (JOWy) powoduje, że znaczne grupy obywateli nie mają swojej reprezentacji w parlamencie, tylko utrwala system dwupartyjny? To jak, nie stworzy struktur, jakie tworzą partie? Zgłosi listy w okręgach czy nie zgłosi?

      Wczoraj słyszałem zdanie, że dla Kukiza to, co najpiękniejsze, już było. Popieram, głoszenie haseł jest łatwiejsze, niż budowanie. Jak myślisz, człowiek, który deklaruje rozwalanie będzie potrafił zbudować coś sensownego?

Odpowiedź Anuluj odpowiedź

Możesz używać tych znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>