Przedszkole, żłobek, diety i skarga

Kilka tematów zdominowało 26 lutego sesję Rady Miejskiej.

Na początku Rada wysłuchała postulatów mieszkańców Woli Zarczyckiej, którzy przybyli na sesję, by przedstawić swoje oczekiwania dotyczące budowy nowego przedszkola. Do Nowej Sarzyny przyjechało kilkunastu rodziców dzieci w wieku przedszkolnym i przedprzedszkolnym, zaniepokojonych warunkami, w jakich ich pociechy mają spędzić swoje pierwsze lata w towarzystwie rówieśników. Miłym gestem było przesunięcie punktu „Wolne wnioski i informacje”, by nie musieli czekać na koniec sesji. Wspomnieć tu należy dwie rzeczy, po pierwsze, że Wola Zarczycka jest tą miejscowością w naszej gminie, w której na świat przychodzi najwięcej nowych obywateli (dane liczbowe można znaleźć w ostatniej Azalii). Druga sprawa to mała pojemność i nienajlepszy stan techniczny budynku obecnego przedszkola. Byłem tam, kiedy „przykleiłem się” do objeżdżającej gminne szkoły i przedszkola komisji spraw społecznych i rzeczywiście, nie ma warunków do tego, by przyjmować tam jeszcze więcej dzieci. Budowa nowego przedszkola jest więc moim zdaniem jak najbardziej uzasadniona. Rozumiem też burmistrza, który mówił, że chciałby na tę inwestycję zdobyć dofinansowanie unijne, a w tej chwili takiej możliwości nie ma. Jednak te dwa punkty widzenia da się pogodzić, zlecając w tym roku wykonanie projektu. A że na pewno nie będzie to dokument, który da się opracować w tydzień, więc rozpoczęcie inwestycji i tak wchodzi w rachubę najwcześniej w roku 2019. Rodzice, którzy byli na sesji wypowiadali się (najczęściej czynił to pan Szczepański – mam nadzieję, że nie przekręciłem nazwiska) z dużym rozsądkiem, nikt nie oczekiwał, że zaraz po sesji będą wbijane łopaty w ziemię i jestem przekonany, że widząc zlecenie na wykonanie projektu będą usatysfakcjonowani. Warta dokładnego przeanalizowania jest też propozycja, by nowy budynek był przystosowany do pełnienia funkcji żłobka. Ale to wymaga przygotowania się, zebrania szczegółowych informacji i – być może – odwiedzenia jakiegoś żłobka w okolicznych gminach, bo najlepiej rozpoznawać sytuację w realnych warunkach. Jedyne, co uważam za nieuzasadnione, to domaganie się już teraz wskazania lokalizacji (rodzicom chodzi o stare boisko na Woli). Znacznie bliżej mi do tego, co mówił burmistrz – że przeanalizują różne możliwości i jeśli będzie to uzasadnione, przygotują kilka lokalizacji, które będą przedstawione również rodzicom.

Na koniec tematu przedszkolnego dygresja. Pod koniec dyskusji zabrał głos radny Pinderski, który najpierw wyraził uznanie rodzicom, że przyszli na sesję upominać się o swoje sprawy, a potem powiedział, żeby więcej nie przychodzili, bo to dezorganizuje pracę. Szanowni Państwo, gwarantuję, że w radzie jest co najmniej kilka osób, dla których obecność mieszkańców gminy na sesji jest czymś normalnym.

W części uchwałodawczej było jednogłośnie prawie do końca. Również projekt radnych z teamu „Nasze strony” pozbawienia diet radnych, którzy dłuższy czas nie pojawiają się na sesji, przeszedł jednogłośnie – dziękujemy za poparcie. Przy okazji – projekt, a teraz już uchwała, powoduje zawieszenie diet po sześciu nieobecnościach, co przy 18 sesjach rady i 17-18 komisjach (tak było w roku 2017) powoduje koniec wypłat po dwóch miesiącach, a nie, panie Piotrze i panie Tomaszu, po pół roku. Można oczywiście dyskutować, czy te dwa miesiące to i tak nie za długo. My uznaliśmy, że jednomiesięczna nieobecność jeszcze nie musi oznaczać, że radny żadnych swoich obowiązków nie wykonuje, a dwumiesięczna już tak. A zanim przegłosowano nasz projekt – część diety przysługiwałaby radnemu, który pojawiłby się tylko na pierwszej sesji, złożył ślubowanie i cztery lata siedział na Karaibach.

Tematem, który wywołał najdłuższą dyskusję, była skarga na przewlekłość rozpatrywania jednej sprawy przez MGOPS. Sprawa delikatna, bo dotyczy dziecka niepełnosprawnego, które przez dłuższy czas było pozbawione specjalistycznych usług opiekuńczych. Nie będę powtarzał tu swojej argumentacji, jak ktoś chce, niech obejrzy ten fragment sesji, kiedy pojawi się na YouTube. Powiem tylko, że nad moim wnioskiem o uznanie skargi za zasadną (musiałem zgłosić to jako poprawkę, bo w projekcie uchwały przygotowanym na podstawie opinii komisji rewizyjnej skargę proponowano uznać za nieuzasadnioną) głosowało trzech radnych (Darek Żak, Robert Sądej i ja), 5 było przeciw (kuriozalne było tu liczenie głosów – żeby doliczyć się pięciu głosów trzeba było liczyć je trzy razy), a 10 radnych wstrzymało się od głosu. Poprawka więc upadła i w głosowaniu nad uchwałą postanawiającą oddalić skargę 9 radnych było za, 3 przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu.

Wśród tych uchwał, które nie wzbudziły żadnych kontrowersji, było m. in. przyjęcie Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Urządzeń Kanalizacyjnych ZGK Sp. z o.o. na lata 2018-2023, przystąpienie do uchwalenia zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i dwóch planów zagospodarowania przestrzennego (tereny w Baranówce i Judaszówce), założenie spółdzielni socjalnych i zmiany w budżecie.

Złożyłem interpelację dotyczącą kalkulowania mocy zamawianej na potrzeby grzewcze mieszkańców. Tydzień temu dyskutowaliśmy o tym z prezesem ZGK na komisjach (zdziwiłem się wtedy, że spośród trzech przewodniczących osiedli przyszedł tylko pan J. Fus) ale nie wszystkie moje wątpliwości zostały wyjaśnione. Radni pytali też o pomoc dla wikliniarzy (E. Kolano) i progi zwalniające (S. Kurlej) oraz o projekt dotyczący odnawialnych źródeł energii (H. Pyszowska). Na to ostatnie pytanie burmistrz odpowiedział, że sprawa jest na etapie przetargu, ale cały czas można się jeszcze zapisywać na listę rezerwową, bo z różnych przyczyn na listach podstawowych mogą się pojawić wolne miejsca.

Tyle na dzisiaj 🙂

Jacek Wojdałowicz

Odpowiedź

Możesz używać tych znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>