Szopka do kwadratu

Czerwcowa sesja Rady Miejskiej mogłaby być wdzięcznym tematem dla satyryka. Ale po kolei.

Na początku zajęliśmy się sprawozdaniem z wykonania budżetu za ubiegły rok i absolutorium dla burmistrza. Sprawa była omówiona na komisjach, więc na sesji odbyło się tylko to, co jest wymagane przez procedurę – wystąpienie burmistrza, odczytanie wymaganych opinii i głosowanie imienne. W jego wyniku burmistrz uzyskał absolutorium przy 17 głosach za i 1 wstrzymującym się, odebrał stosowne gratulacje i złożył zwyczajowe podziękowania.

Następnie przyjęliśmy znowelizowany regulamin dostarczania wody i odprowadzania ścieków (zmieniła sie podstawa prawna i stary przestał obowiązywać). Zgłaszałem na komisji wątpliwości co do kilku zapisów, część moich zastrzeżeń została uwzględniona, a co do dwóch ostatnich (wymagana minimalna ilość dostarczanej wody oraz konieczność podawania numeru PESEL we wniosku) uzyskałem odpowiedź, że wszystko jest w porządku. Prezes Wołoch odpowiadając radnej Pyszowskiej stwierdził, że ceny wody i ścieków pozostają na tym samym poziomie. Nikogo to nie zdziwiło, jest to powszechny (ale czy mądry?) zwyczaj w roku wyborczym.

Uchwaliliśmy jednogłośnie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Smyczów i zaczęły się tematy nieco kontrowersyjne. Pierwszym była uchwała o zamiarze połączenia Ośrodka Kultury i Biblioteki. Uzasadnienie nie zawierało konkretów, tylko same ogólniki (zacytuję: „Jednorodne kierownictwo i wspólna płaszczyzna działania pozwoli na poszerzenie spektrum metod i technik dotarcia do odbiorców oferowanych usług, a tym samym zintensyfikowanie celów stawianych przed dotychczas działających na terenie Miasta i Gminy instytucjami kultury”. Z jakim słusznie minionym okresem kojarzą się Wam takie zdania? 😉 Ostatecznie uchwała przeszła 14 głosami za, Darek Żak i ja byliśmy przeciw, a Halina Pyszowska i Robert Sądej wstrzymali się od głosu.

Następne dwie uchwały dotyczyły reguł handlu napojami wyskokowymi. Zmieniły się przepisy i należało do nich dostosować prawo lokalne. Dotychczas Rada Miejska ustalała zasady dla napojów o zawartości alkoholu ponad 4,5% alkoholu, obecnie objęte jest nimi również piwo. W dyskusji nad uchwałą o liczbie punktów sprzedaży alkoholu zabrał głos radny Piechowski, a radny Pinderski zgłosił wniosek o zmniejszenie przegłosowanej na komisjach liczby zezwoleń na piwo. Poprawka zyskała poparcie dwóch radnych, 7 było przeciw a 9 wstrzymało się od głosu. Całość uchwały przeszła 13 głosami za przy 2 przeciwnych i 3 wstrzymujących się. Uchwała o zasadach usytuowania miejsc sprzedaży nie wprowadziła zmian w porównaniu z poprzednią, przeszła 16 głosami za, bez przeciwnych, przy 3 wstrzymujących się.

Następnie na stół wjechała uchwała o wynagrodzeniu burmistrza. Miała ona swoje źródło w pamiętnej aferze rządowo-pazernościowej, a kozłem ofiarnym mieli zostać samorządowcy. Z zapowiadanej przez prezesa partii rządzącej obniżki o 20% wnioskodawca wybrnął w sposób kreatywny – obniżono wynagrodzenie zasadnicze o 20%, podnosząc o odpowiednie kwoty dodatki: funkcyjny i specjalny. Łączne wynagrodzenie burmistrza zaproponowano więc na tym samym poziomie. Rozmawialiśmy wcześniej w gronie radnych z grupy „Nasze strony” i byliśmy jednomyślni – to jest szopka, a w szopkach nie zamierzamy brać udziału. Zwłaszcza w szopkach do kwadratu. I – mimo, że uważam, że radny za to bierze diety, by za każdym razem analizować fakty i materiały i głosować za lub przeciw, a wstrzymywanie i niegłosowanie zostawiać na naprawdę wyjątkowe okazje – tu nie miałem żadnych wątpliwości. Wynik głosowania nad obniżeniem o 20% z 9900,- na 9900,- był więc następujący – 14 za, 0 przeciw, 0 wstrzymujących się. A zwolennicy rzeczywistego, a nie pozorowanego obniżenia wynagrodzenia burmistrza niech się cieszą, że nie przeszła propozycja radnego Pinderskiego wyrażona na komisjach, by burmistrzowi pensję podnieść.

Na koniec uchwaliliśmy zmianę w budżecie gminy i przeszliśmy do zapytań radnych. Pytałem o perspektywy dofinansowania rewitalizacji miasta – burmistrz odpowiedział, że termin składania wniosków ustalony jest na 15 września i że gmina wniosek złoży. Radny Adamiak pytał o przetarg na OZE, radny Bieńkowski o straty rolników. powodowane przez zwierzynę leśną (głos na ten temat zabrał również radny Pinderski) i o sprzątanie przystanków i placów zabaw, radny Kamiński o kontenery na odzież. Na koniec sołtys Misiak spytał, co było powodem zwrotu załatwionych przez niego w Urzędzie Marszałkowskim komputerów dla Szkoły Podstawowej w Łętowni i sesja skończyła się.

Jacek Wojdałowicz

Odpowiedź

Możesz używać tych znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>